85 lat później Putin powtarza zbrodnie Stalina

85 lat później Putin powtarza zbrodnie Stalina

09.06.2026 12:03

85 lat później Putin powtarza zbrodnie Stalina

Ważna uwaga

Ten dokument został przetłumaczony automatycznie


Pokaż oryginalną wersję
Miejscowa kobieta płacze, przygotowując się do wejścia do pociągu ewakuacyjnego z Chersonia do Chmielnickiego na stacji Chersoń.

Wojna Rosji przeciwko Ukrainie jest brutalnym przypomnieniem, że historia może się powtórzyć, gdy zbrodnie z przeszłości pozostają nieuznane i bezkarne. Celowe zabijanie cywilów, ataki na szkoły, szpitale i schroniska, a także masowe deportacje i przymusowa rusyfikacja dzieci są echem zbrodni popełnionych przez sowiecki reżim 85 lat temu w sąsiednich krajach - zbrodni, które Rosja powtarza dziś w Ukrainie.

Z Putinem nie może być powrotu do normalności. Takie musi być bezkompromisowe stanowisko Europy.

To przesłanie leży u podstaw dzisiejszej ceremonii przed budynkiem Parlamentu Europejskiego w Brukseli, upamiętniającej 85. rocznicę masowych deportacji i represji politycznych przeprowadzanych przez Sowietów od 14 czerwca 1941 roku. Ceremonia, zorganizowana przez Parlament z inicjatywy Grupy EPL, kontynuuje bałtycką tradycję odczytywania na głos nazwisk osób deportowanych.

"Dziś mija 85 lat od zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych przez Związek Radziecki na dziesiątkach tysięcy ludzi z Estonii, Łotwy, Litwy, Ukrainy, Białorusi i Mołdawii. Niestety, takie zbrodnie nie należą jedynie do historii. Są one popełniane tu i teraz wobec ludności Ukrainy, zwłaszcza dzieci. Nazwa państwa rosyjskiego i jego przywódców może się zmienić, ale jego działania nie. Dzisiejszy dzień to nie tylko upamiętnienie ofiar przeszłości. To wezwanie do całej Europy. Wartość ludzkiego życia i wolności nigdy nie może być brana za pewnik. Musimy stanąć w obronie tych wartości, aby zapewnić, że zbrodnie z przeszłości nigdy się nie powtórzą" - powiedziała Riho Terras, szefowa estońskiej delegacji w Grupie EPL.

"Cieszę się, że symboliczne odczytywanie nazwisk staje się tradycją. Lekcje historii są kluczowym fundamentem europejskiej solidarności. Wojna w Ukrainie pokazała, że zbrodnie z przeszłości, jeśli nie zostaną odpowiednio uznane, mogą powrócić. Ważne jest, aby nie powtarzać takich błędów teraz, gdy zbrodnie wojenne ponownie stały się rzeczywistością" - podkreśliła Rasa Juknevičienė, przewodnicząca litewskiej delegacji w Grupie EPL.

"Rosja deportowała dziesiątki tysięcy Ukraińców, w tym dzieci, z okupowanych terytoriów i dokłada wszelkich starań, aby wymazać ich tożsamość i poczucie przynależności do narodu ukraińskiego. Z ponad 20.000 nielegalnie wywiezionych dzieci, tylko 2.500 zostało zwróconych. Nazwiska osób odpowiedzialnych za uprowadzenie ukraińskich dzieci są znane i osoby te muszą zostać umieszczone na międzynarodowej liście sankcyjnej" - podkreśliła Sandra Kalniete, szefowa łotewskiej delegacji w Grupie EPL.

Dla Prasy

Grupa EPL jest największą frakcją w Parlamencie Europejskim skupiającą 185 posłów i posłanek ze wszystkich państw członkowskich

więcej na temat