Dzieci nie powinny być zmuszane, by walczyć z algorytmem

Dzieci nie powinny być zmuszane, by walczyć z algorytmem

09.10.2026

Dzieci nie powinny być zmuszane, by walczyć z algorytmem

Ważna uwaga

Opinie wyrażone na tej stronie są opiniami Klubu i nie zawsze odzwierciedlają opinie całej Grupy

Wideo zdjęcie

Mówimy dzieciom, żeby odłożyły telefony. Żeby przestały skrolować. Żeby spędzały mniej czasu w Internecie. Mówimy rodzicom, żeby wyznaczali limity, a szkołom, żeby uczyły odpowiedzialnego korzystania z technologii.

Jednocześnie dajemy dzieciom aplikacje zaprojektowane tak, aby jak najbardziej utrudnić im zaprzestanie korzystania z nich.

Nieskończone przewijanie usuwa naturalny moment, w którym moglibyśmy się zatrzymać. Autoodtwarzanie uruchamia kolejny film, zanim zdążymy zdecydować, czy chcemy go obejrzeć. Powiadomienia nieustannie przyciągają nas z powrotem. Systemy rekomendacji uczą się, co najdłużej utrzymuje naszą uwagę i dostarczają nam tego jeszcze więcej.

To nie są przypadkowe rozwiązania. Są one częścią modelu biznesowego opartego na utrzymywaniu użytkowników na platformie tak długo, jak to możliwe. Aż 97% najpopularniejszych aplikacji używanych przez konsumentów w UE wykorzystuje co najmniej jeden z tzw. „dark patterns” - specjalnie zaprojektowanych elementów, które mogą nakierowywać lub wpływać na nasze decyzje w Internecie.

Dorośli mają z tym problem. Nie powinniśmy się więc dziwić, że dzieci również.

Ponad 80% młodych Europejczyków korzysta z mediów społecznościowych codziennie. Ponad jeden na dziesięciu nastolatków ma problemy związane z korzystaniem z nich nadmiernie. Niedawne badanie Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wykazało, że ponad jedna trzecia 15-latków spędza w mediach społecznościowych ponad trzy godziny dziennie. Dane wskazują również na związek między intensywnością korzystania z platform społecznościowych a częstszym występowaniem objawów lęku i depresji.

Nie dowodzi to, że media społecznościowe są z natury szkodliwe dla dzieci. Dają one bowiem młodym ludziom dostęp do informacji, edukacji i kreatywności. Pytanie nie brzmi więc, czy dzieci powinny dorastać z technologią. One już z nią dorastają. Prawdziwe pytanie brzmi: w jakim środowisku cyfrowym pozwolimy dzieciom dorastać?

Podczas wrześniowej sesji plenarnej Parlament Europejski poparł sprawozdanie dotyczące wpływu mediów społecznościowych i środowiska internetowego na młodych ludzi. Grupa EPL poparła je, ponieważ odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci w Internecie nie można przerzucać wyłącznie na dzieci i ich rodziców.

Rodzice mają do odegrania ważną rolę. Swoją rolę mają również szkoły. Dzieci muszą nauczyć się rozpoznawać manipulację, dezinformację i szkodliwe treści. Muszą rozumieć, w jaki sposób algorytmy wpływają na to, co widzą, jak chronić swoje dane osobowe oraz jak ich zachowanie w Internecie wpływa na innych.

Ale rodzic nie może przeprojektować algorytmu. Nie może też wyłączyć funkcji wbudowanych w samą platformę ani monitorować każdej treści, z którą dziecko ma kontakt. Platformy również muszą wziąć odpowiedzialność.

Dlatego Grupa EPL chce, aby bezpieczeństwo było nierozerwalną częścią serwisów, z których korzystają niepełnoletni. Bezpieczeństwo dzieci musi być uwzględnione w usługach cyfrowych od samego początku, a nie być oferowane jako dodatkowe ustawienie, które rodzice muszą znaleźć i samodzielnie aktywować.

Konta w mediach społecznościowych dzieci powinny mieć domyślnie wyłączone autoodtwarzanie. Nieskończone przewijanie powinno być ograniczone. Notyfikacje muszą być zredukowane. Dzieci powinny otrzymywać przypomnienia o robieniu przerw oraz mieć prostą możliwość zresetowania tego, co wyświetla im się w kanale. Ich konta powinny domyślnie korzystać z najwyższego poziomu ochrony prywatności, a ich dane osobowe nie powinny być wykorzystywane do profilowania ich na potrzeby reklam.

Żadne z tych rozwiązań nie uniemożliwiłoby młodym ludziom korzystania z mediów społecznościowych. Po prostu przestalibyśmy traktować maksymalne zaangażowanie użytkownika jako ustawienie domyślne.

Jest jeszcze jeden element tej debaty, którego nie możemy ignorować. Około jedno na sześcioro dzieci w Europie doświadczyło cyberprzemocy. Konflikty w Internecie towarzyszą dzieciom w klasach, domach i relacjach z rówieśnikami. Podobnie jak problemy, które zaczynają się w szkole, mogą być kontynuowane na telefonie długo po zakończeniu lekcji.

Dla dziecka oznacza to, że nie ma już bezpiecznego miejsca ani chwili, w której przemoc się kończy.

Kiedy do tego dochodzi, dzieci i rodzice muszą wiedzieć, gdzie mogą zwrócić się o pomoc. Infolinie działające w ramach Centrów Bezpiecznego Internetu zapewniają poufne i profesjonalne wsparcie, dlatego należy zapewnić im długoterminowe i stabilne finansowanie.

Wsparcie po wystąpieniu szkody jest niezbędne, ale równie ważne jest zapobieganie. Dlatego Grupa EPL chce również wzmocnienia edukacji cyfrowej i medialnej. Dzieci powinny rozumieć, dlaczego ludzie czasami zachowują się inaczej za ekranem i dlaczego empatia w Internecie jest równie ważna jak w bezpośrednich relacjach. Rodzice i nauczyciele również potrzebują praktycznej pomocy w zrozumieniu platform, z których korzystają dzieci, oraz wiedzy, co robić, gdy coś pójdzie nie tak.

UE nie zaczyna od zera. Mamy już przepisy dotyczące ochrony danych, platform internetowych, reklamy i sztucznej inteligencji. Ich egzekwowanie pozostaje jednak nierówne, a luki wciąż istnieją.

Podejście Grupy EPL nie polega na regulowaniu dla samego regulowania. Istniejące przepisy muszą być przede wszystkim właściwie egzekwowane. Tam, gdzie rzeczywiście występują luki, szczególnie w zakresie uzależniającego i manipulacyjnego projektowania usług, należy je zamknąć, unikając jednocześnie powielania już istniejących przepisów.

Samo przyjęcie kolejnego aktu prawnego nie jest miarą sukcesu. Liczy się to, czy dziecko, otwierając aplikację, trafia do bezpieczniejszego środowiska.

Przez zbyt długi czas znaczna część debaty sprowadzała się do przekazu: korzystaj mniej z telefonu, mniej skroluj, uważaj, w co klikasz. To przydatne wskazówki. Ale nierozsądne jest oczekiwanie od dzieci takiej samokontroli, która pozwoli im oprzeć się produktom celowo zaprojektowanym tak, by przyciągać i utrzymywać ich uwagę.

Dzieci mają obowiązki w Internecie. Rodzice i szkoły również.

Odpowiedzialność musi być proporcjonalna do siły oddziaływania. A największą możliwość kształtowania środowiska cyfrowego mają firmy, które je tworzą.

Dla Prasy

Grupa EPL jest największą frakcją w Parlamencie Europejskim skupiającą 184 posłów i posłanek ze wszystkich państw członkowskich

więcej na temat