OPINIE WYRAŻONE NA TEJ STRONIE SĄ OPINIAMI DELEGACJI I NIE ZAWSZE ODZWIERCIEDLAJĄ OPINIE CAŁEJ GRUPY
MFF_0 [nid:107141]

Jeżeli propozycja Komisji Europejskiej dotycząca planu naprawczego zostanie zaakceptowana, to Polska będzie mogła liczyć na około 63,8 mld euro na odbudowę gospodarczą w grantach i pożyczkach. Wesprą one dodatkowo fundusze gwarantowane Polsce w ramach nowego, wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027. To oznacza, że Polska pozostanie nadal jednym z największych beneficjentów kolejnych budżetów UE. Dlatego apelujemy do rządzących: nie obrażajcie się na Unię, przeproście za słowa o wyimaginowanej wspólnocie i zacznijcie budować wiarygodność, aby móc skutecznie obronić proponowane Polakom środki - podkreślili europosłowie delegacji PO - PSL w Parlamencie Europejskim, komentując propozycję nowego, długofalowego budżetu UE.

„Polska może liczyć na 37,69 mld euro w grantach. Z kolei w pożyczkach do Polski mogłoby trafić 26,1 mld euro. Po tym, co zostało przedstawione, oczekiwałbym od polityków Prawa i Sprawiedliwości, w tym od prezydenta Andrzeja Dudy, przeprosin za to, co w ostatnich czasach mówili o UE. KE zachowuje się niezwykle profesjonalnie, ponieważ z jednej strony wytyka błędy i łamanie praworządności rządowi PiS, ale z drugiej nie chce karać za to Polaków, przedsiębiorców, rolników czy samorządowców. Komisja Europejska nadal dostrzega potrzeby beneficjentów na terenie Polski, rozumiejąc, że to one są najważniejsze” - powiedział Krzysztof Hetman.      

„Po wyznaniu grzechów, istotnym elementem jest obietnica poprawy, a to dotyczy także kwestii praworządności oraz zastanowienie ze strony tych, którzy jeszcze niedawno podważali sens istnienia UE. Bez tego polski rząd nie będzie wiarygodnym partnerem” - podkreślił Andrzej Halicki. „Komisja Europejska dobrze wczytuje się w oczekiwania społeczeństw i wyzwania, które stoją przed nami, jako wspólnotą. Nawet najbogatszy kraj, nie jest w stanie wygenerować takich możliwości, które możemy osiągnąć razem.  Jeśli PiS chce robić politykę z takimi partnerami, którzy byli zapraszani na Nowogrodzką jak Salvini czy Abascal, to sukcesu oczekiwać nie można, a Polacy nie zasługują na to, żeby tę szansę zmarnować” - dodał Andrzej Halicki.

Jan Olbrycht podkreślił, że propozycja Komisji Europejskiej składa się ze zmodyfikowanej wersji przyszłego siedmioletniego budżetu Unii oraz z zaproponowanego na 4 lata Funduszu Odbudowy. Wiarygodność rządu będzie kluczowa do obrony proponowanych Polsce środków. „Jeśli polski rząd będzie chciał, aby ta propozycja została utrzymana to istotnym zadaniem dla niego będzie rozpoczęcie intensywnej współpracy na poziomie europejskim. Nie należy też zapominać, że propozycja i grantów i pożyczek będzie uwarunkowana: Polska będzie mogła liczyć na dodatkowe unijne wsparcie, ale tylko jeśli rzeczywiście wykaże, że jest dotknięta pandemią oraz przedstawi program, który zagwarantuje, że wyjście z kryzysu będzie zgodne z wytycznymi semestru europejskiego, niezbędnych nakładów na zielony ład, na dygitalizację czy na rządy prawa” - podkreślił.  

Jerzy Buzek zwrócił jednocześnie uwagę, na możliwości związane z wdrożeniem przez Polskę programu Europejskiego Zielonego Ładu. „Polska może liczyć na olbrzymie pieniądze, wdrażając unijny program transformacji energetycznej - ma szansę otrzymać nawet ¼ środków kluczowego elementu Zielonego Ładu, jakim jest Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. To, na ile z tego skorzysta, zależeć będzie w dużej mierze od tego czy przystąpimy do realizacji unijnego celu neutralności klimatycznej. Dotąd rządzący uzależniali to od odpowiedniego wsparcia finansowego. Dziś budżet Funduszu zwiększono ponad pięciokrotnie, do 40 mld euro, i jest to wielki sprawdzian dla wiarygodności Polski. Wierzę, że to się uda i nasze regiony, ich mieszkańcy, MŚP, przemysł, sektor energetyczny będą mogły z tych pieniędzy w pełni skorzystać” - podkreślił Jerzy Buzek.

 

DLA PRASY

Grupa EPL jest największą frakcją w Parlamencie Europejskim skupiającą 187 posłów i posłanek ze wszystkich państw członkowskich

więcej na temat