Damy w Bieli odbierają Nagrodę Sacharowa

Niniejsza zawartość dostępna także w
en pl

Osiem lat po tym jak Parlament Europejski przyznał im Nagrodę Sacharowa na rzecz wolności myśli, kubańskie "Damy w Bieli" (Damas de Blanco) odbierają nagrodę podczas wspólnego posiedzenia komisji spraw zagranicznych, rozwoju i podkomisji praw człowieka. "Damy w Bieli" to kubański ruch społeczny założony na początku 2004 r. przez żony i krewne uwięzionych dysydentów. Nie stanowią one partii politycznej ani nie są związane z jakąkolwiek organizacją tego typu.

- To zaszczyt móc spotkać te niesamowite kobiety. Ich działania są cichą manifestacją walki z reżimem Castro. Dlatego tak ważne jest wsparcie ich pokojowych działań. Cieszę się, że po latach mają nareszcie możliwość odebrać zasłużoną nagrodę - skomentował Jarosław Wałęsa, przewodniczący nieformalnej Grupy w PE, Przyjaciele Wolnej Kuby.

Biały strój Dam symbolizuje niewinność. "Damy w Bieli" są współczesnym odzwierciedleniem ruchu argentyńskich kobiet o nazwie "Madres de la Plaza de Mayo", które zastosowały podobną taktykę w 1970 roku, żądając informacji o swoich zaginionych dzieciach podczas dyktatury wojskowej. One również otrzymały Nagrodę Sacharowa w 1992 r. "Kobiety w Bieli" otrzymały nagrodę w 2005 r., jednak rząd kubański zabronił wtedy liderce grupy uczestnictwa w ceremonii w Strasburgu.

- Cieszę się, że po ośmiu latach starań i prób dialogu z władzami kubańskimi "Damy w Bieli" zaszczyciły nas swoją obecnością w Parlamencie Europejskim, aby odebrać tak zasłużoną Nagrodę Sacharowa. Mam nadzieję, że zmiana retoryki władz oznacza krok w kierunku pozytywnych przemian na Kubie - powiedział Filip Kaczmarek, koordynator w komisji rozwoju z ramienia Grupy EPL.

Nagroda Sacharowa jest przyznawana przez Parlament Europejski corocznie, od 1988 r. Wynagradza działalność osób lub grup, które pracują na rzecz demokracji, praw człowieka, wolności myśli i słowa. Została przyznana takim osobistościom jak Nelson Mandela z RPA, przywódcy niezależności Timoru Wschodniego Xanana Gusmao, liderowi demokratycznego Kosowa Ibrahim Rugova czy też birmańskiej opozycjonistce Aung San Suu Kyi.

-Trudno zrozumieć, że tak dużo czasu musiało upłynąć od przyznania do wręczenia tej nagrody. Na szczęście to wydarzenie potwierdza, że wytrwałość walczących o wolność, krok po kroku, potrafi zwyciężyć z reżimami tego świata. Mamy nadzieję, że i inni kubańscy bojownicy o demokrację, wolność słowa i prawa człowieka, doczekają się uznania ich postulatów - że reżim Kubański umożliwi na przykład odbiór przyznanej w 2010 roku Nagrody Sacharowa Guillermo Fariñas'owi - przypomniał Andrzej Grzyb, wiceprzewodniczący podkomisji praw człowieka, który współprzewodniczył ceremonii wręczenia nagrody.

Nasze założenia